Tag

, , ,

Znajdujemy się w prowincji Salerno, precyzyjniej w Vietri sul Mare, charakterystycznej miejscowości w regionie Kampania, słynnej na całym świecie z wyrobu ceramiki. Tutaj ma także początek, jedna z najbardziej

sugestywnych lini brzegowych we Włoszech, ”Costiera Amalfitana, odwiedzana corocznie przez tysiące turystów. Strome zbocza, morze i domy jak w kolorowej i harmoninej układance tworzą widoki zapierające dech w piersi. Urzeczeni niepowtarzalnymi krajobrazami przemieszczamy się bez pośpiechu na północ i po przebyciu zaledwie kilku kilometrów docieramy do Cetary.
Cetara jest małą osadą rybacką na szczęście nie dotkniętą masową turystyką, gdzie królują prostota, naturalność i grzeczność. Tutaj jest jeszcze możliwe kontemplować morze oczarowani jego pięknością w całkowitym spokoju, ponieważ klaksony samochodów czy też wrzaski hord wczasowiczów, nie należą do tego miejsca.
Nazwa jej pochodzi z języka łacińskiego ”Cetaria” – tonnara co oznacza, poziomy zestaw sieci używanych do połowu tuńczyka lub ”cetrai”: czyli sprzedawcy dużych ryb, rzeczywiście, ryba protagonista tutejszej gastronomii świadczy o nieustannie żywej więzi z tradycją i pochodzeniem tego miejsca. Produkt-symbol Cetary to ”colatura di alici” –”garum” starożytnych Rzymian, otrzymany poprzez fermentację sardeli w solance i następnie poddany marynacie, w ten sposób otrzumujemy esencję sardelową o szczególnym i trwałym zapachu, przeznaczony bez wątpliwości dla miłośników mocnych i zdecydowanych smaków.
Powrócmy do eksploracji naszego urokliwego miasteczka…na przeciwko plaży w samym centrum, nastepują jedna po drugiej rozmaite restauracyjki proponując swoje specjalności…My, kierując się cennymi wskazówkami Pani Enzy, którą spotkaliśmy na parkingu przylegającym do plaży, wychodzimy z założenia, że restauracja “a’ Cianciola” mieszcząca się dosłownie kilka kroków od plaży, jest miejscem, którego szukamy.
”La Cianciola” jest skromną i schludną restauracyjką portową, przesiąkniętą morską atmosferą, gdzie oprócz tradycyjnych dań, można delektować się specjalnościami lokalnej kuchni – oto niektóre z nich:

• “Melanzana con provola, zucchine ed alici” – bakłażany z serem provola (wersja wędzona) cukinią i sardelą
• ”Totani e patate:” – kalamary z ziemniakami
• ”Troffie al nero di seppia con vongole veraci e polpa di riccio” – troffie z czarnym pigmentem mątwy z małżami i miąższem jeżowca
• “Spaghetti alla colatura di alici con pinoli e Pachino” – spaghetti z esencją sardelową, orzeszkami piniowymi i pomidorkami Pachino

Jeszcze dzisiaj, po upływie czasu, dyskutuję z moim mężem, które z tych dań zasługuję na miano najlepszego. Jest prawie niemożliwie ustalić zwycięski ”talerz”, wszystkie potrawy odznaczają się specyficznym charakterem ”del mare” – morza oraz wiernie odzwierciedlają oryginalne cechy produktów zużytych do ich realizacji. W ramach mojego zawodu przebywam dużo w plenerze i stykam się z wieloma realiami gastronomicznymi kuchni śródziemnomorskiej, i to, z Cetary, należy do niezapomnianych wrażeń, autentycznych doznań należących coraz częściej, niestety, do rzadkości.
Spaghetti z esencją sardelową/ Originalny przepis cetarski
1. Gotujemy spaghetti lub linguine w niesolonej wodzie
2. Przygotowujemy w patelni drobno posiekaną natkę pietruszki, czosnek i peperoncino
3. Dodajemy osiem łyżek oliwy extravergine i cztery łyżki esencji sardelowej
4. Łączymy makaron “al dente” – (na ząb czyli nie zbyt miękki o jędrnej konsystencji) mieszając wszystko na surowo

Biorąc pod uwagę zdecydowanie słony charakter potrawy, proponuję, w myśl zasady o łączeniu win, czyli przez tak zwane przeciwstawienie – wino miękkie z lekkim aromatem o zrównoważonej strukturze, lepiej jeżeli z zeszłego rocznika. Wśród licznych Falanghin i wielu interesujących Fiano di Avellino, wybór padł na niewielką apelację, Furore z Wybrzeża Amalfitańskiego, dynamicznej winiarki Marizy Cuomo. Costa D’Amalfi Furore Bianco jest ciekawym kupażem autochtonywych szczepów Falanghiny 60% i Biancollelli 40%, subtelene egzotyczne owoce w cytrusowej otoce, średnio złożone z idealnie integrującą się świeżością i mineralnym finałem.

Dobrze, teraz nie pozostaje nic innego jak spróbować.

Buon appetito i do następnego przepisu!!

Autor:Agnieszka Futa
Fotografia:Gaetano Mora

Annunci