Tag

, , , , , ,

Na podstawie osobistego doświadczenia w enotece Vinoeparole, mogę stwierdzić, iż dziewięć osób na dziesięć, które zetknęły się z winami Emidiego Pepe pozostają im wierne.
Jaki sekret kryją w sobie wina rodziny Pepe, zaangażowanej w hodowli autochtonowych szczepów abruzyjskich trebbiano i montepulciano od ponad czterech pokoleń oraz co popycha liczne grona zwyczajnych ludzi, kobiet i mężczyzn do ponownego nabycia szczególnego rocznika z Torano Nuovo ?
….autentyczność, przejrzystość, pełnia, głebokość, czystość, hojność, bogactwo, prawdziwość, witalność, niepowtarzalność……..to tylko niektóre z licznych wyrażeń, padających podczas poziomych degustacji, kolacji, konkursów, spokań między „tymi co się znają” i „tymi co się nie znają”, określenia te, są bez wątpliwości owocem sugestywnych interpretacji, wspólne dzieiątkom i dziesiątkom podniebień. 

O dobroci win E.P. zdałam sobie sprawę, podczas jednego z naszych okresowych ”laboratorium enologiczno – dydaktycznego” (biorący udział w spotkaniu przynoszą nabytek z ostatniej podróży), gdzie obok podeszłej Vernacci di Oristano Continiego, chatrakterystycznego Pigato Terre Bianche i wielu innych bezkompromisowych przedstawicieli regionalnych, Trebbiano d’Abruzzo E.P. 1995 ulokował się na dość wysokiej pozycji uwiodząc nas swoją wibrującą energią i rozbrajającą prostotą, zaskakując jednocześnie nowym imprintingiem tak odmiennym od legendarnych powszechnie znanych selekcji Valentiniego.
Dlaczego tak doceniam Trebbiano d’Abruzzo E .P. ? – szczególnie starsze roczniki, kiedy nabiera odcieni antycznego złota, nos głęboki i wielowarstwowy, nuty kwiatowo – owocowe wzbogacone obecnością minerałów, wspaniała struktura z nadzwyczjną czystością i rygorem. Całkowity proces produkcyjny odbywa się małych cementowych kadziach, następnie leżakowanie w butelce bez filtracji. 12% tylko ( jak na warunki włoskie to nietypowe) alkoholu i fantastycznie rozproszona świeżość zapraszają na kolejny łyk .
Gospodarstwo rodziny Pepe rozpościera się na powierzchni 12 ha i jest tak podzielone: 3,5 hektara jest przeznaczone na uprawę Trebbiano d’Abruzzo, część pozostała 8,5 hektara zajmuje prawdziwy protagonista abruzyjskiego terytorium Montepulciano d’Abruzzo – „Czarne Złoto” takim mianem określa Emidio antyczny szczep emblemat Abruzji, obecny od zarań dziejów w środkowych Włoszech. W historycznej piwnicy Pepego montepulciano leżakuje przez 30/40 lat, aktualnie winiara posiada około 350.000 butelek i jest w stanie zaofiarować poziomą degustację od 1964 roku po dzień dzisiejszy. Wino przed wyjściem na rynek podlega szczególnej dekantacji ręcznej, wykonanej prze Rosę Pepe, praktycznie przelewa się zawartość butelki do exnovo eliminując ewentualny depozyt. Operacja ta jest jedyną w sobie w całej Italii. Zazwyczaj Pepe wypuszcza na rynek dziesięcioletnie montepulciano (w zależności od rocznika), obecnie jest dostępny w sprzedaży 2003; ta szczególna taktyka handlowa jest świadomym wyborem rodziny, wiedząc dobrze, że montepulcicino w młodości ze względu na swój charakter mógłby być poprostu niezrozumiany i negatywnie zinterpretowany.
..cytując słowa Emidiego odnośnie tej niecodziennej praktyki „wino samo decyduje czego ma się pozbyć” idea o jego winach zaczyna nabierać kształtu i nurtujące nas pytania zaczynają otrzymywać odpowiedż.
 Kiedy odkorkowujemy Montepulcino E.P. przenosimy się zupełnie w inny wymiar…
W ramach ostatniego spotkania (18 – 19 II 2012) „Vini Naturali” w Rzymie wzięłam udział w poziomej degustacji Montepulciano E. P..Uwielbiam tak zwane poziome, mając do dyspozycji kilka roczników tego samego wina oraz dane dotyczące przegiegu klimatycznego dokonuje się uważnej analizy, która pozwoli na wyciągnięcie konkretnych wniosków np: co do aspektu długowieczności, tak istotnego elementu branego pod uwagę przy ocenie danego rocznika. Degustacje tego typu wymagają dużej koncentracji i zaangażowania ze strony uczestników, przestrzegania ścisłych reguł i nie mają nic wspólnego z popjaniem czerwonego wina na serowym wieczorku.
Spotkanie poprowadziła córka Emidiego – Sofia promieniująca radością młoda kobieta, gotowa przekazać nam punkty kluczowe filozofii Pepe. Tak, bo o tej (filozofii mam na myśli) jeszcze nie było tutaj mowy. O stylu winiarskim Emidiego Pepe preferowałam pogawęrzyć pod koniec tego artykułu, podkreślając wielowymiarową dobroć jego win, nie dlatego, że są ekologiczne, bezsiarkowe, niefiltrowane; ale dlatego, że są pełne życia, naturalnie prawdziwie i wierne ziemi z której pochodzą.
To miał by być nowy trend?(żartujemy) wina ekologiczne, biodynamiczne, nowe tendencje, stały się modą i wszyscy gonią za czymś co istnieje odkąd człowiek uprawia glebę. Nie piję wina dlatego, że jest biodynamiczne, przede wszystkim ponieważ jest dobre. Tutaj nic nie wymyślono, tutaj tylko zwyczjnie dwóch mężczyzn Rudolf Steiner wcześniej i Nicolas Joly kilkadziesiąt lat póżniej, ujeli w odpowiednią formę słowną, przelewając na papier prawidła i zasady coś co istniało od wieków, ale nie posiadało własnej nazwy. Także podejście spokojne do zjawiska biodynamiki, bez polotów i gorączkowych zachowań wydaje mi się rzeczą naturalną.
We Włoszech książki Nicolasa cieszą się dużą popularnością, polecam ich lekturę miłośnikom wiedzy winiarskiej, ale nie tylko.

Degustacja pozioma Montepulciano d’Abruzzo E.  Pepe : 82’,83’,84’,85’
   Miejsce i data: Hotel Columbus Rzym 19 – II – 2012
…cztery roczniki, cztery odmienne opowieści – jedyna prawda…..
…z biegiem lat niewiele straciły na swojej wartości, do dziś mimo podeszłego wieku są pełne werwy i energii. Ich długowieczność jest rozbrarająca, wcześniej ja się zestarzeję, niż Montepulciano Pepego.

Tekst:Anieszka Futa
Fotografia:Gaetano Mora

Annunci